Kody QR poza oczywistymi schematami
Większość przedsiębiorców, z którymi rozmawiam, kojarzy kody QR głównie z dwoma rzeczami:
- linkiem do strony internetowej,
- cyfrowym menu w restauracji.
To dobry początek, ale na tym możliwości się nie kończą. W praktyce kody QR mogą spokojnie stać się cichym pomocnikiem w wielu obszarach małego biznesu: od obsługi klienta, przez sprzedaż, aż po rekrutację.
Poniżej zebrałem 7 mniej oczywistych zastosowań kodów QR, które możesz wdrożyć bez wielkich budżetów i skomplikowanych narzędzi.
1. Kod QR jako dyskretne narzędzie do zbierania opinii
Zbieranie opinii zwykle kojarzy się z mailami po zakupie albo ankietą na stronie. Tymczasem w małej firmie lokalnej dużo skuteczniejsze potrafi być coś prostszego.
Wyobraź sobie:
- w restauracji mała naklejka z kodem QR na rachunku,
- w salonie beauty kod przy stanowisku,
- w klubie fitness kod na drzwiach wyjściowych.
Po zeskanowaniu klient trafia na krótką ankietę (np. w Google Forms lub Typeform) z 3–5 pytaniami. Bez logowania, bez podawania maila.
Dobrze działają pytania typu:
- Jak oceniasz dzisiejszą wizytę w skali 1–10?
- Co mógłbym poprawić?
- Czy polecił(a)byś nas znajomym?
Kluczowe jest to, żeby kod QR był widoczny w odpowiednim momencie. Klient jeszcze pamięta doświadczenie, ale nie czuje presji, jak przy ankiecie w twarz.
2. QR w procesie reklamacji i obsługi posprzedażowej
Reklamacje to temat, którego większość firm nie lubi. A szkoda, bo dobrze ogarnięta reklamacja często buduje większą lojalność niż bezproblemowy zakup.
Kod QR może tu zrobić kilka rzeczy naraz:
- skrócić drogę klienta do formularza reklamacyjnego,
- uporządkować zgłoszenia,
- zmniejszyć liczbę telefonów typu „co z moją reklamacją?”.
Przykład z praktyki:
- na paragonie lub karcie gwarancyjnej umieszczasz kod QR prowadzący do prostego formularza reklamacyjnego,
- klient skanuje, wpisuje numer paragonu, opisuje problem, dodaje zdjęcie,
- po wysłaniu od razu widzi informację, w jakim czasie może spodziewać się odpowiedzi.
Dodatkowo możesz przygotować drugi kod QR z odpowiedziami na najczęstsze pytania po zakupie:
- jak dbać o produkt,
- kiedy zgłosić reklamację,
- co jest, a co nie jest objęte gwarancją.
W praktyce zmniejsza to liczbę nerwowych rozmów, a klient ma poczucie, że proces jest jasny i przewidywalny.
3. QR jako most między światem offline i social mediami
Wielu właścicieli małych firm narzeka, że „ludzie nie lajkują, nie obserwują, nie wracają na profil”. A potem okazuje się, że jedyny link do social mediów jest schowany w stopce strony.
Kod QR może pomóc w bardzo prosty sposób:
- kod QR do profilu na Instagramie na ladzie w kawiarni,
- kod QR do TikToka na lustrze w salonie fryzjerskim,
- kod QR do Facebooka na drzwiach wejściowych.
Ważne, żeby nie kończyło się na „Zeskanuj i zaobserwuj”. Dużo lepiej działa konkretna zachęta:
- Zeskanuj i zobacz backstage z naszej kuchni,
- Zeskanuj, żeby sprawdzić nowe promocje,
- Zeskanuj, żeby zobaczyć metamorfozy przed i po.
Dzięki temu kod QR nie jest tylko ładnym obrazkiem, ale bramką do czegoś, co naprawdę interesuje klienta.
4. Kody QR w rekrutacji: ogłoszenie, które nie ginie w tłumie
Jeśli prowadzisz restaurację, salon beauty, klub fitness czy mały sklep, rekrutacja często odbywa się „na kartce” przy wejściu. Problem w tym, że mało kto dziś przepisuje ręcznie numer telefonu czy adres mailowy.
Tutaj kod QR potrafi zrobić różnicę.
Jak to może wyglądać w praktyce:
- na drzwiach wieszasz plakat „Szukamy kelnera / fryzjera / trenera”,
- na plakacie umieszczasz kod QR prowadzący do krótkiego formularza zgłoszeniowego, np. w Google Forms,
- kandydat skanuje kod, wypełnia kilka pól, załącza CV z telefonu.
Możesz też dodać drugi kod, który prowadzi do:
- strony „Jak się u nas pracuje”,
- krótkiego filmu z zespołem,
- FAQ dla kandydatów.
Dzięki temu ogłoszenie staje się interaktywne, a nie tylko kolejną kartką na drzwiach.
5. QR w edukacji klienta: instrukcje, które ktoś naprawdę przeczyta
Instrukcje obsługi, regulaminy, zasady korzystania z usług… Większość klientów ich nie czyta, dopóki coś nie pójdzie nie tak. A wtedy jest już za późno.
Zamiast drukować długie teksty drobną czcionką, możesz zrobić inaczej:
- na produkcie lub opakowaniu umieść kod QR prowadzący do krótkiego poradnika wideo,
- w gabinecie fizjoterapeutycznym przyklej kod QR z filmem pokazującym ćwiczenia do domu,
- w klubie fitness użyj kodów QR przy maszynach, linkujących do filmów z poprawną techniką.
Klient skanuje i od razu widzi to, co najważniejsze. Bez szukania, bez wpisywania adresów stron.
Dodatkowy plus: jeśli coś się zmieni, aktualizujesz treść na stronie lub wideo, a kod QR zostaje ten sam.
6. Kody QR w programach lojalnościowych bez plastikowych kart
Plastikowe karty lojalnościowe mają jeden problem: klienci ich nie noszą. Albo gubią po dwóch wizytach.
Kody QR pozwalają to uprościć.
Dwa proste warianty:
-
Karta w telefonie klienta
- generujesz indywidualny kod QR dla klienta (np. z numerem ID),
- klient zapisuje go w galerii lub portfelu w telefonie,
- przy każdej wizycie skanujesz jego kod i naliczasz punkty.
-
Karta w systemie firmy
- na ladzie lub przy kasie masz swój kod QR,
- klient skanuje go przy każdej wizycie,
- trafia na prostą stronę, gdzie wpisuje swój numer telefonu lub mail,
- system dopisuje mu punkty do konta.
W obu przypadkach odpada problem wydawania kart, druków, laminowania. A klient ma program lojalnościowy zawsze pod ręką.
7. QR w wydarzeniach lokalnych i małych eventach
Kody QR świetnie sprawdzają się też tam, gdzie dzieje się coś jednorazowego:
- degustacja wina w małej winiarni,
- warsztaty w kawiarni,
- mały koncert w barze,
- dzień otwarty w klubie fitness.
Możesz wykorzystać je na kilka sposobów:
- rejestracja uczestników przez prosty formularz po zeskanowaniu kodu,
- szybki dostęp do harmonogramu wydarzenia, mapki, listy prelegentów,
- link do playlisty na Spotify po wydarzeniu,
- kod QR do galerii zdjęć z eventu.
Dzięki temu uczestnicy mają wszystkie informacje w jednym miejscu, a Ty zbierasz dane w uporządkowanej formie, zamiast przepisywać listy z papieru.
Jak zacząć wdrażać nietypowe kody QR w małej firmie
Jeśli chcesz przetestować te rozwiązania u siebie, proponuję prosty plan w trzech krokach.
1. Wybierz jeden konkretny obszar
Nie próbuj od razu wdrażać wszystkiego. Na start wybierz jedno zastosowanie, które najbardziej pasuje do Twojej firmy, na przykład:
- zbieranie opinii,
- program lojalnościowy,
- rekrutacja.
2. Zadbaj o prostą ścieżkę po skanowaniu
Po zeskanowaniu kodu klient powinien:
- od razu rozumieć, gdzie trafił,
- widzieć jasny kolejny krok (wypełnij, obejrzyj, zapisz się),
- nie musieć się logować ani zakładać konta.
Im mniej kliknięć, tym lepiej.
3. Przetestuj i poprawiaj
Zwróć uwagę na:
- ilu klientów faktycznie skanuje kod,
- czy kończą proces (np. wypełniają ankietę do końca),
- jakie mają uwagi.
Czasem wystarczy zmienić miejsce naklejki, dodać jedno zdanie zachęty albo skrócić formularz i wyniki rosną kilkukrotnie.
Podsumowanie
Kody QR przestały być tylko ciekawostką z czasów pandemii. W małej firmie mogą realnie:
- uprościć komunikację z klientem,
- odciążyć zespół z powtarzalnych zadań,
- połączyć świat offline z online w naturalny sposób.
Najważniejsze jest to, żeby nie traktować ich wyłącznie jako linku do strony, ale jako narzędzie do rozwiązywania konkretnych problemów: zbierania opinii, obsługi posprzedażowej, rekrutacji czy lojalności.
Jeśli masz wrażenie, że w Twoim biznesie „już wszystko było”, spróbuj spojrzeć na kody QR właśnie z tej mniej oczywistej strony. Często mała naklejka w dobrym miejscu potrafi zmienić więcej, niż rozbudowana kampania marketingowa.
7 comments on “7 nietypowych zastosowań kodów QR w małej firmie, o których rzadko się mówi”
Fajnie, że tu wyszły poza standard „zeskautuj menu po QR” i są konkretne przykłady z małych biznesów. Najbardziej mi się podoba pomysł z obsługą reklamacji i prostym programem lojalnościowym bez kart – to jest realnie do wdrożenia od jutra.
Fajne jest to podejście „wybierz jeden obszar i przetestuj”, bo większość tekstów o kodach QR kończy się na teorii. Dodałbym jeszcze przykład z serwisami domowymi typu hydraulik/elektryk – kod na naklejce przy liczniku albo piecu z szybkim dostępem do instrukcji i zgłoszenia usterki.
Fajne jest to podejście „wybierz jeden obszar i przetestuj”, bo większość małych firm próbuje od razu ogarnąć wszystko i potem to umiera po tygodniu. Najbardziej kupuje mnie pomysł z reklamacjami i opiniami – szybki skan, formularz i po sprawie, bez dzwonienia i przepychanek.
Fajne jest to podejście „jeden obszar naraz”, bo większość małych firm chce od razu zrobić wszystko i potem nic nie działa. Najbardziej kupuje mnie pomysł z obsługą reklamacji i opiniami, bo to zwykle najbardziej kulało w offline.
Fajne jest to podejście „wybierz jeden obszar i przetestuj”, bo większość małych firm tonie w pomysłach i nic z tego nie wdraża. Najbardziej kupuje mnie pomysł z obsługą reklamacji i opiniami przez QR – to by naprawdę mogło odciążyć telefon i maila.
Podoba mi się ten nacisk na jeden konkretny proces na start, bo większość małych firm i tak tonie w chaosie. Szczególnie pomysł z reklamacjami i opiniami przez QR wydaje się mega praktyczny, bo ludzie chętniej coś klikną w telefonie niż będą pisać maila.
Fajne jest to podejście „wybierz jeden obszar i przetestuj”, bo większość małych firm próbuje od razu wdrożyć wszystko i potem nic nie działa. Najbardziej zaciekawił mnie wątek rekrutacji i opinii po sprzedaży, bo tam zwykle jest największa cisza.