Skip to content

Zastosowanie QR

Kody QR w hotelach i apartamentach: jak odciążyć recepcję i podnieść standard obsługi bez zatrudniania nowych osób

Wojciech Kudela

Wojciech Kudela

Autor

7 min czytania

Kody QR w hotelach i apartamentach: jak odciążyć recepcję i podnieść standard obsługi bez zatrudniania nowych osób

Kody QR w hotelach – nie tylko do Wi-Fi na karteczce

Kiedy rozmawiam z właścicielami hoteli, pensjonatów i apartamentów, słyszę często podobne zdanie: „Mamy kod QR do Wi-Fi w pokoju, więc coś tam z tej cyfryzacji już mamy”. I faktycznie, to już krok do przodu.

Problem w tym, że jeden kod do Wi-Fi nie rozwiązuje głównych bolączek:

  • ciągłe pytania o hasło,
  • powtarzające się telefony z tymi samymi sprawami,
  • goście, którzy nie czytają maili przed przyjazdem,
  • personel recepcji, który zamiast zajmować się sprzedażą, odpisuje na proste pytania.

Kody QR można poukładać tak, żeby odciążyć recepcję, ułatwić życie gościom i podnieść standard obsługi, bez dokładania kolejnych etatów.

W tym tekście pokazuję konkretnie, jak to zrobić.


Gdzie w hotelu (i apartamencie) kody QR działają najlepiej

Zacznijmy od miejsc, które masz już dziś. Nie trzeba przebudowywać obiektu. Wystarczy dobrze zaplanować, co ma się dziać po skanie.

1. Hol i recepcja – „centrum dowodzenia” pod jednym kodem

W strefie wejścia goście szukają zwykle trzech rzeczy: recepcji, informacji i toalety. Tu świetnie działa jeden, główny kod QR prowadzący do prostej strony typu „start tutaj”.

Co może się na niej znaleźć:

  • godziny pracy recepcji,
  • numer telefonu / WhatsApp / Messenger do kontaktu,
  • informacje o śniadaniach (godziny, miejsce, cena),
  • link do mapy dojazdu i parkingu,
  • link do regulaminu,
  • krótka sekcja FAQ z najczęstszymi pytaniami.

Taki kod możesz umieścić:

  • przy drzwiach wejściowych,
  • na ladzie recepcji,
  • na stojaku w holu.

Kluczowe jest to, żeby wszystkie informacje aktualizować w jednym miejscu. Kod pozostaje ten sam, zmienia się tylko treść pod nim.

2. Pokoje – cyfrowa teczka informacyjna zamiast grubego segregatora

Papierowe teczki w pokojach mają dwa problemy: szybko się dezaktualizują i mało kto czyta je od deski do deski. Kod QR pozwala zamienić je w czytelną, mobilną wersję, którą gość ma zawsze pod ręką.

Po skanie kodu w pokoju gość może mieć dostęp do:

  • instrukcji obsługi klimatyzacji, TV, sejfu,
  • informacji o Wi-Fi,
  • zasad sprzątania (na życzenie, ręczniki, wymiana pościeli),
  • oferty room service (jeśli jest),
  • listy atrakcji w okolicy,
  • formularza zgłoszenia usterki.

Z mojego doświadczenia wynika, że warto podzielić treści na krótkie sekcje zamiast jednego długiego PDF.

Przykładowy układ:

  • „Pierwsze kroki” – Wi-Fi, klimatyzacja, telewizor,
  • „Usługi hotelowe” – śniadania, sprzątanie, przechowalnia bagażu,
  • „Okolica” – restauracje, transport, atrakcje,
  • „Masz problem?” – szybkie zgłoszenie przez formularz.

3. Łazienka – mniej marnowania ręczników, mniej kartek na ścianach

Łazienka to idealne miejsce na krótką informację plus kod QR. Zamiast rozwieszać kilka kartek z zasadami, możesz zostawić prosty komunikat:

Dbamy o środowisko i Twój komfort. Zeskanuj kod, jeśli chcesz sprawdzić zasady wymiany ręczników i sprzątania.

Po skanie gość widzi:

  • jasne zasady wymiany ręczników,
  • informację, jak zgłosić dodatkowe sprzątanie,
  • ewentualnie krótką notkę o ekologii i zużyciu wody.

Efekt uboczny: mniej telefonów na recepcję z pytaniem „a jak to u Was działa?”.

4. Strefa śniadań i restauracja – menu, alergeny i promocje

W gastronomii hotelowej kody QR aż się proszą o wykorzystanie. I nie chodzi tylko o klasyczne menu.

Co możesz podpiąć pod kody QR:

  • menu śniadaniowe z oznaczeniem alergenów,
  • listę produktów bezglutenowych / wege na życzenie,
  • aktualne promocje w restauracji,
  • formularz szybkiej opinii o śniadaniu.

Dobrze działa prosty układ:

  • kod na stoliku,
  • krótki opis: „Zeskanuj, żeby zobaczyć składniki i alergeny”,
  • na końcu strony przycisk z oceną śniadania (np. w skali 1–5).

To świetny sposób na łapanie opinii jeszcze w trakcie pobytu, a nie dopiero na Booking.com po wyjeździe.

5. Drzwi wejściowe do pokoju – instrukcja zameldowania i wymeldowania

Przy drzwiach do pokoju możesz umieścić małą naklejkę z kodem QR prowadzącym do:

  • instrukcji zameldowania online,
  • informacji o godzinach check-in / check-out,
  • możliwości przedłużenia doby za dopłatą,
  • opcji dodania śniadania lub parkingu.

Dzięki temu część gości samodzielnie załatwi formalności, zamiast dzwonić lub schodzić na recepcję.


Jak kody QR pomagają przy check-in i check-out

Tutaj dzieje się najwięcej zamieszania. Zwłaszcza w mniejszych obiektach, gdzie jedna osoba na recepcji ogarnia wszystko.

Check-in z kodem QR – mniej papieru, mniej nerwów

Możesz wykorzystać kody QR na dwóch etapach:

  1. Przed przyjazdem – w mailu lub SMS:

    • wysyłasz link w formie kodu QR (np. w PDF z potwierdzeniem rezerwacji),
    • po skanie gość trafia na formularz z danymi do meldunku,
    • na miejscu tylko potwierdzasz dane, zamiast przepisywać wszystko z dowodu.
  2. Na miejscu – w recepcji lub w kiosku samoobsługowym:

    • gość skanuje kod na ladzie,
    • wypełnia brakujące dane na swoim telefonie,
    • Ty tylko drukujesz kartę meldunkową (jeśli jest wymagana) lub zapisujesz dane w systemie.

Efekt: krótsze kolejki, mniej papierów, mniej błędów w danych.

Check-out z kodem QR – szansa na opinię i powrót gościa

Moment wyjazdu to dobre miejsce, żeby poprosić o opinię i zaprosić gościa z powrotem.

Przykładowy scenariusz:

  • na ladzie recepcji stoi mały stojak z kodem QR,
  • obok krótki tekst: „Masz 30 sekund? Zostaw krótką opinię o pobycie”,
  • po skanie gość trafia na prosty formularz z 3–4 pytaniami,
  • na końcu możesz dodać kod rabatowy na kolejny pobyt.

Możesz też podpiąć kod QR pod:

  • link do Google Maps z możliwością wystawienia opinii,
  • stronę na Booking.com z sekcją recenzji,
  • własny system opinii.

Ważne, żeby nie zmuszać gościa do logowania się i nie bombardować go dziesięcioma pytaniami.


Kody QR w apartamentach bez recepcji – jak ogarnąć wszystko zdalnie

W apartamentach na wynajem krótkoterminowy kody QR potrafią dosłownie uratować właścicielowi czas i nerwy. Zwłaszcza gdy nie ma fizycznej recepcji.

1. Wejście do budynku i lokalu

Na drzwiach wejściowych możesz umieścić kod QR z:

  • instrukcją wejścia do budynku (domofon, kody, brama),
  • mapką dojścia do klatki,
  • krótkim filmem pokazującym drogę od ulicy do mieszkania.

W samym mieszkaniu kolejny kod może prowadzić do:

  • zasad użytkowania lokalu,
  • informacji o sąsiadach i ciszy nocnej,
  • instrukcji wyrzucania śmieci,
  • kontaktu awaryjnego.

2. Zgłaszanie usterek i problemów

Zamiast prosić gości, żeby „napisali SMS”, możesz dać im prosty formularz pod kodem QR:

  • krótki opis problemu,
  • możliwość dodania zdjęcia,
  • automatyczne wysłanie na Twój mail.

Dzięki temu nie gubisz zgłoszeń w wiadomościach na różnych komunikatorach.

3. Upsell usług dodatkowych

Kody QR świetnie nadają się też do sprzedaży dodatków, na przykład:

  • wcześniejsze zameldowanie,
  • późniejsze wymeldowanie,
  • dodatkowe sprzątanie,
  • łóżeczko dziecięce,
  • transfer z lotniska.

Po skanie kodu gość widzi listę opcji z cenami i może od razu:

  • zaznaczyć, co go interesuje,
  • podać datę i godzinę,
  • wysłać zapytanie lub od razu opłacić (jeśli masz taki system).

O czym pamiętać, żeby kody QR naprawdę pomagały, a nie tylko „były”

Same kody QR nie załatwią sprawy. Kluczowe jest to, co jest po drugiej stronie.

Kilka zasad, które sprawdzają mi się w praktyce:

  • Responsywność – strona po skanie musi działać dobrze na telefonie.
  • Brak logowania – jeśli możesz, nie zmuszaj gościa do zakładania konta.
  • Języki – minimum polski i angielski, najlepiej automatyczne przełączanie.
  • Aktualność – zmieniasz godziny śniadań? Zmień to od razu w treści pod kodem.
  • Prostota – lepiej kilka krótszych stron niż jeden długi PDF.
  • Widoczność – kod musi być w miejscu, gdzie gość naturalnie szuka informacji.

Dobrze jest też raz na jakiś czas:

  • przejść cały proces jak zwykły gość,
  • zeskanować kody w pokojach,
  • sprawdzić, czy wszystko działa i czy informacje są aktualne.

Podsumowanie – kody QR jako cichy recepcjonista 24/7

Kody QR w hotelu czy apartamencie nie są celem samym w sobie. To narzędzie, które ma odciążyć ludzi i uporządkować informacje.

Największy efekt widzę tam, gdzie:

  • kody są przemyślane pod kątem ścieżki gościa (przyjazd, pobyt, wyjazd),
  • treści pod kodami są krótkie, konkretne i aktualne,
  • właściciel traktuje je jak „cyfrowego recepcjonistę”, a nie tylko ozdobę na ścianie.

Jeśli prowadzisz hotel, pensjonat lub apartamenty i masz poczucie, że recepcja tonie w powtarzalnych pytaniach, kody QR mogą być jednym z najprostszych sposobów, żeby to uporządkować. Bez rewolucji i bez zatrudniania kolejnych osób.

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie

Twoja opinia

Jak oceniasz ten poradnik?

Twoja ocena pomaga nam ulepszać treści i szybciej odpowiadać na pytania.

/ 5 • ocen

Głos społeczności

Masz pytania? Zostaw komentarz.

Komentarze są moderowane – staramy się odpowiadać w ciągu 24h.

12 comments on “Kody QR w hotelach i apartamentach: jak odciążyć recepcję i podnieść standard obsługi bez zatrudniania nowych osób”

  1. Fajnie rozpisane, szczególnie te konkretne scenariusze od wejścia po check-out – to się da od razu wdrożyć, a nie tylko teoria. Jedyna rzecz, o którą bym jeszcze zapytał, to jak rozwiązać temat starszych gości, którzy wciąż mają opór przed sięganiem po telefon do takich rzeczy.

  2. Fajnie, że pokazujesz to jako „cichego recepcjonistę”, a nie tylko kolejny gadżet technologiczny. Chętnie bym zobaczył jeszcze przykłady konkretnych treści pod kodami, np. jak wygląda dobrze zrobiona instrukcja meldunku krok po kroku.

  3. Fajnie rozpisane, zwłaszcza te konkretne przykłady, gdzie fizycznie dać kod i co pod nim ukryć. Kluczowe jest chyba to, żeby treści były naprawdę proste i aktualne, bo jak gość zeskanuje QR i trafi na chaos albo starą ofertę, to cały efekt „wow” znika w sekundę.

  4. Świetnie rozpisane praktyczne przykłady, szczególnie te dotyczące apartamentów bez recepcji – dokładnie tam zwykle zaczyna się chaos. Ciekawi mnie tylko, jak goście 60+ reagują na takie rozwiązania, czy w praktyce nie kończy się to i tak telefonem na numer alarmowy właściciela.

  5. Super konkretny tekst, aż się chce to wdrożyć od razu w małym pensjonacie. Fajnie, że są podane gotowe miejsca użycia kodów i scenariusze, a nie tylko ogólne gadanie o „digitalizacji obsługi”.

  6. Fajnie rozpisane na konkretne miejsca w obiekcie, a nie tylko ogólne gadanie o „cyfryzacji”. Ciekawi mnie tylko, jak goście 50+ reagują na takie rozwiązania – czy to faktycznie odciąża recepcję, czy potem i tak dzwonią, bo „nie będę nic skanować”.

  7. Fajnie rozpisane, szczególnie te konkretne miejsca, gdzie faktycznie można wrzucić kody, zamiast liczyć, że gość sam się domyśli. Ciekaw jestem, jak często w praktyce ludzie naprawdę z nich korzystają, a ile osób dalej idzie „po ludzku” do recepcji.

  8. Fajnie rozpisane, szczególnie te konkretne przykłady zastosowań w różnych miejscach obiektu – od drzwi po łazienkę. Ciekaw jestem tylko, jak często goście faktycznie skanują takie kody, a ile osób nadal woli po prostu zadzwonić na recepcję.

  9. Mega konkret, zwłaszcza te przykłady miejsc, gdzie faktycznie ludzie najczęściej pytają o podstawy typu Wi‑Fi czy śniadania. Ciekawi mnie tylko, jak goście 50+ reagują na taką “samodzielną” obsługę przez kody, czy nie ma z tym dużego oporu.

  10. Mega konkretny wpis, szczególnie pod kątem tych apartamentów bez recepcji – dużo osób to robi „na dziko”, a tu jest pokazane, jak to ogarnąć sensownie. Fajnie też, że są wskazówki o treściach pod kodami, a nie tylko „wrzućmy QR i jakoś to będzie”.

  11. Bardzo konkretne pomysły, szczególnie podoba mi się podejście „cichy recepcjonista 24/7” i rozpisane scenariusze od check-inu po wyjazd. Z drugiej strony zastanawiam się, jak goście 60+ reagują na takie rozwiązania – masz jakieś doświadczenia z ich perspektywy?

  12. Fajnie rozpisane, szczególnie te konkretne miejsca, gdzie kod ma wisieć i co dokładnie wyświetlać – od razu widać praktykę, a nie teorię. Ciekaw jestem tylko, jak goście 60+ reagują na takie rozwiązania, czy to im realnie ułatwia życie, czy jednak dalej wolą „żywego” człowieka w recepcji.

Skomentuj QRcegorz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *