Skip to content

Zastosowanie QR

Kody QR w małych kawiarniach i piekarniach: jak zamienić kolejkę do kasy w stałych bywalców

Wojciech Kudela

Wojciech Kudela

Autor

7 min czytania

Kody QR w małych kawiarniach i piekarniach: jak zamienić kolejkę do kasy w stałych bywalców

Kody QR w kawiarniach i piekarniach – coś więcej niż cyfrowe menu

Kiedy rozmawiam z właścicielami małych kawiarni i piekarni, słyszę często bardzo podobny zestaw zdań: „u nas wszystko jest proste, nie potrzebujemy aplikacji”, „klienci i tak pytają przy ladzie”, „nie mamy budżetu na system lojalnościowy”.

A potem patrzę na kolejkę do kasy, ludzi z telefonami w ręku i tablicę z ręcznie dopisywanymi promocjami dnia.

I dokładnie w tym miejscu kody QR zaczynają mieć sens.

Nie jako gadżet. Jako tani i prosty sposób na uporządkowanie tego, co i tak już robisz.


Gdzie w kawiarni lub piekarni kody QR robią największą różnicę

Zacznę od konkretów. W małych lokalach gastronomicznych widzę kilka powtarzalnych miejsc, gdzie kody QR naprawdę pracują na wynik:

  • menu i oferta sezonowa
  • program lojalnościowy (nawet jeśli go jeszcze nie masz)
  • zamówienia na wynos i na później
  • zamówienia świąteczne i okolicznościowe
  • opinie i recenzje
  • social media i newsletter

Przejdźmy po kolei, jak to może wyglądać w praktyce.


Cyfrowe menu w kawiarni – nie tylko dla „hipsterskich” lokali

Wielu właścicieli małych kawiarni mówi mi: „cyfrowe menu jest fajne, ale my co chwila zmieniamy ciasta, nie nadążymy z aktualizacją”.

Właśnie dlatego cyfrowe menu pod kodem QR ma sens.

Jak to ułożyć w praktyce

  • Na ladzie i stolikach kładziesz małe stojaki z kodem QR i krótkim komunikatem, np. „Zeskanuj, żeby zobaczyć aktualne ciasta i kawy dnia”.
  • Pod kodem nie musi kryć się piękna, rozbudowana strona. Wystarczy prosta podstrona lub nawet jeden ekran z:
    • listą kaw (z opisem różnic, np. flat white vs latte),
    • aktualnymi ciastami i wypiekami,
    • informacją o opcjach wegańskich / bezglutenowych,
    • krótką sekcją „polecam dziś”.

Największa zaleta: kiedy rano zmienia się oferta, nie musisz drukować nowych kart ani dopisywać wszystkiego kredą. Wystarczy, że zaktualizujesz jedną podstronę.

Dodatkowo możesz tam dorzucić sprytne podpowiedzi sprzedażowe, np. „Do sernika polecamy americano lub cappuccino”.


Prosty program lojalnościowy na kodach QR – bez aplikacji i kart pieczątkowych

Papierowe karty z pieczątkami mają swój urok. Ale mają też kilka problemów:

  • klienci je gubią,
  • personel zapomina przybić pieczątkę,
  • trudno policzyć, ile darmowych kaw naprawdę wydajesz.

Kody QR pozwalają to ogarnąć w prosty sposób, bez inwestowania w duże systemy.

Jak może wyglądać lojalność na QR w małej kawiarni

  1. Stały kod QR na ladzie z komunikatem: „Dołącz do programu kawiarni – co 6. kawa taniej”.
  2. Po zeskanowaniu klient trafia na:
    • prosty formularz (imię + e-mail lub numer telefonu),
    • informację o zasadach programu,
    • przycisk „Dodaj do portfela / zapisz kartę” (to może być zwykły link z indywidualnym identyfikatorem klienta).
  3. Przy każdej wizycie barista skanuje kod klienta (z telefonu) i dopisuje mu kolejne „pieczątki” w prostym systemie.

Nie musisz od razu budować zaawansowanego rozwiązania. Na początek wystarczy:

  • prosta tabela w arkuszu online,
  • generator indywidualnych kodów QR dla klientów,
  • jasne zasady, np. „co 6. kawa -50%” albo „co 7. kawa gratis”.

Kluczowe jest to, że klient ma swój „kluczyk” w telefonie, a nie w portfelu, który został w innym płaszczu.


Zamówienia na wynos i „na później” – QR zamiast chaosu przy telefonie

W piekarniach i kawiarniach jest powtarzalny scenariusz: telefon dzwoni w najgorszym momencie. Kolejka do kasy, ekspres szumi, ktoś pyta o składnik w cieście, a tu jeszcze zamówienie na 20 drożdżówek dla firmy.

Kody QR mogą ten proces uporządkować.

Jak to poukładać krok po kroku

  • Na drzwiach, ladzie i opakowaniach umieszczasz kod QR „Zamów na wynos / na później”.
  • Po zeskanowaniu klient trafia do:
    • prostego formularza zamówienia,
    • lub dedykowanej podstrony z przyciskami typu „zamów przez…” (formularz, WhatsApp, Messenger).
  • Klient wybiera produkty, godzinę odbioru i sposób płatności.

Ty dostajesz zamówienie w jednym kanale, w uporządkowanej formie, zamiast chaotycznych telefonów.

To rozwiązanie dobrze działa szczególnie w trzech sytuacjach:

  • poranki w tygodniu (ktoś zamawia kawę i kanapkę „na konkretną godzinę” przed pracą),
  • małe firmowe zamówienia (pudełko ciastek, drożdżówki na spotkanie),
  • popularne weekendy (walentynki, Dzień Matki, święta).

Zamówienia świąteczne i okolicznościowe – jeden kod zamiast setek pytań

Jeśli prowadzisz piekarnię, znasz to aż za dobrze. Przed świętami telefon nie przestaje dzwonić, skrzynka na Facebooku puchnie od wiadomości, a Ty próbujesz jednocześnie obsłużyć klientów przy ladzie.

Tutaj kod QR potrafi uratować zdrowie psychiczne.

Przykładowy scenariusz świąteczny

  1. Przy kasie, na drzwiach i w social media publikujesz jeden kod QR „Zamów wypieki na święta”.
  2. Po zeskanowaniu klient widzi:
    • pełną listę dostępnych ciast i wypieków,
    • jasne terminy składania zamówień,
    • godziny odbioru,
    • zasady płatności (zaliczka, przelew, BLIK).
  3. Na końcu prosty formularz zamówienia.

Dzięki temu:

  • nie powtarzasz w kółko tych samych informacji,
  • masz wszystkie zamówienia w jednym miejscu,
  • możesz łatwo policzyć, ile czego upiec.

I co ważne: klient może zeskanować kod u Ciebie, a zamówienie złożyć spokojnie w domu.


Opinie i recenzje – jak wykorzystać QR, żeby nie „żebrać o gwiazdki”

Małe kawiarnie i piekarnie często żyją z poleceń. Problem w tym, że zadowoleni klienci rzadko sami z siebie wystawiają opinie.

Kod QR może tu zadziałać jak delikatne szturchnięcie.

Gdzie umieścić kod do opinii

  • na paragonie (jeśli masz taką możliwość),
  • na małej naklejce przy wyjściu,
  • na stolikach, z krótkim komunikatem, np. „Smakowało? Zostaw opinię w 10 sekund”.

Po zeskanowaniu klient trafia bezpośrednio do formularza opinii w Google lub innym miejscu, które jest dla Ciebie ważne.

Dobrze działa też prosty zabieg:

„Twoja opinia naprawdę pomaga nam przetrwać wśród dużych sieci. Zeskanuj i napisz dwa zdania – dziękujemy.”

To nie jest agresywna prośba. Bardziej szczere pokazanie, że te gwiazdki mają realne znaczenie.


Social media i newsletter – jak nie zgubić klienta po wyjściu z lokalu

Częsty problem małych kawiarni: ktoś przychodzi raz, jest zachwycony, ale… potem już się nie pojawia. Po prostu o Was zapomina.

Kody QR pomagają złapać ten kontakt w momencie, kiedy klient jest jeszcze w lokalu.

Dwa najprostsze zastosowania

  1. Kod QR do social mediów

    • na stolikach: „Chcesz wiedzieć, kiedy wpadają nowe ciasta? Zeskanuj i zaobserwuj nas na Instagramie”;
    • po zeskanowaniu klient trafia na stronę z przyciskami: Instagram, Facebook, TikTok.
  2. Kod QR do newslettera

    • szczególnie w piekarniach i kawiarniach z mocną ofertą sezonową;
    • komunikat w stylu: „Zapisz się, a damy Ci znać, kiedy pojawi się makowiec / pączki / jagodzianki”.

Kluczowe jest to, żeby nie wciskać „promocji na siłę”, tylko obiecać coś konkretnego i dotrzymać słowa.


O czym pamiętać, wdrażając kody QR w kawiarni lub piekarni

Na koniec kilka praktycznych zasad, które widzę w działających lokalach.

1. Jeden kod – jedno konkretne zadanie

Unikam sytuacji, w której jeden kod prowadzi do „wszystkiego naraz”. Lepiej mieć:

  • osobny kod do menu,
  • osobny do programu lojalnościowego,
  • osobny do opinii,
  • osobny do zamówień świątecznych.

Klient wtedy od razu wie, co się wydarzy po zeskanowaniu.

2. Jasny komunikat obok kodu

Sam czarno-biały kwadrat nic nie znaczy. Zawsze dodaję krótką, konkretną informację:

  • „Zeskanuj, żeby zobaczyć dzisiejsze ciasta”,
  • „Dołącz do programu kawiarni – co 6. kawa taniej”,
  • „Zamów wypieki na święta bez stania w kolejce”.

3. Szybkość i prostota po zeskanowaniu

Strona, do której prowadzi kod, powinna:

  • szybko się ładować na telefonie,
  • działać dobrze na małym ekranie,
  • nie wymagać przewijania w nieskończoność.

Im mniej kroków, tym większa szansa, że klient faktycznie coś zrobi.

4. Przeszkolenie zespołu

Najlepsze kody QR nie zadziałają, jeśli zespół o nich „zapomni”. Dlatego warto:

  • pokazać pracownikom, jak działają poszczególne kody,
  • ustalić proste zdania, którymi mogą zachęcać klientów,
  • sprawdzić po tygodniu, co się sprawdza, a co brzmi sztucznie.

Podsumowanie – małe kroki, realne efekty

Kody QR w kawiarniach i piekarniach nie muszą oznaczać rewolucji technologicznej. Bardziej przypominają dobrze ustawione drogowskazy:

  • skracają kolejkę, bo część informacji klient dostaje na telefonie,
  • porządkują zamówienia na wynos i świąteczne,
  • pomagają budować prosty, ale skuteczny program lojalnościowy,
  • ułatwiają zbieranie opinii i kontaktu do klientów.

Najlepiej zacząć od jednego, maksymalnie dwóch zastosowań. Na przykład:

  • menu + opinie, albo
  • zamówienia świąteczne + program lojalnościowy.

Po miesiącu widać już pierwsze efekty i można spokojnie zdecydować, w którą stronę iść dalej.

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie

Twoja opinia

Jak oceniasz ten poradnik?

Twoja ocena pomaga nam ulepszać treści i szybciej odpowiadać na pytania.

/ 5 • ocen

Głos społeczności

Masz pytania? Zostaw komentarz.

Komentarze są moderowane – staramy się odpowiadać w ciągu 24h.

9 comments on “Kody QR w małych kawiarniach i piekarniach: jak zamienić kolejkę do kasy w stałych bywalców”

  1. Fajne jest to podejście „małe usprawnienia zamiast rewolucji”, bo większość knajpek i tak nie wykorzysta kombajnów lojalnościowych. Chętnie bym zobaczył jeszcze przykłady konkretnych narzędzi/rozwiązań, które ogarnie ktoś bez działu IT.

  2. Fajne jest to podejście „małe usprawnienia zamiast wielkiej rewolucji” – w końcu ktoś pisze pod realia małych miejscówek, a nie sieciówek z własnym działem IT. Jedyna moja obawa: część starszych klientów dalej będzie wolała zwykły papier, więc fajnie, że autor nie ciśnie w 100% w cyfryzację.

  3. Fajne jest to podejście „małych kroków”, bez wciskania od razu aplikacji i kombajnów lojalnościowych. Chętnie bym zobaczył jeszcze przykłady konkretnych komunikatów przy kodach, bo to często jest najsłabsze ogniwo.

  4. Fajne jest to przyziemne podejście, bez wciskania od razu drogiego systemu lojalnościowego z kosmosu. Chętnie bym zobaczył jeszcze przykłady konkretnych komunikatów przy kodach, bo właśnie na tym zwykle kawiarnie się wykładają.

  5. Fajnie, że autor podkreśla te małe, realne usprawnienia zamiast wciskać kolejną „wielką transformację cyfrową”. Chętnie bym zobaczył przykładowe screeny takich prostych stron po QR, bo dla wielu właścicieli to pewnie największa bariera wyobrażeniowa.

  6. Fajne jest to podejście „małych kroków”, a nie od razu rakieta kosmiczna z aplikacją za kilkanaście tysięcy. Chętnie bym przeczytał jeszcze jakieś konkretne przykłady, jak ludzie faktycznie skanują te kody w godzinach szczytu, a kiedy to tylko „martwa naklejka” na ladzie.

  7. Fajnie, że autor podkreśla te małe, realne usprawnienia zamiast wciskać od razu aplikacje za grube tysiące. Kluczowe będzie chyba to, czy obsługa faktycznie będzie o tych kodach przypominać i tłumaczyć je ludziom, bo same naklejki na stolikach raczej świata nie zbawią.

  8. Fajne jest to podejście „małymi krokami”, bez wciskania całego kombajnu lojalnościowego na raz. Chętnie bym poczytał jeszcze o przykładach miejsc, gdzie to faktycznie działa i jakie liczby im się poprawiły po wdrożeniu.

  9. Fajnie, że autor podkreśla prostotę zamiast wciskać kolejną „apkę do wszystkiego” – to jest poziom technologii, który realnie ogarnie mała kawiarnia. Chętnie bym poczytał jeszcze przykłady z życia, typu jak konkretnie wzrosła średnia wartość paragonu po wdrożeniu takiego prostego programu lojalnościowego.

Skomentuj QRbrewMaster Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *