Kwiaciarnia, która nie tonie w wiadomościach
Kiedy rozmawiam z właścicielami małych kwiaciarni i pracowni florystycznych, bardzo często słyszę podobne zdanie: „Najwięcej czasu tracę na odpowiadanie ciągle na te same pytania”.
- „Ile kosztuje bukiet ślubny?”
- „Czy robicie wieńce pogrzebowe?”
- „Czy mogę zobaczyć przykładowe kompozycje?”
- „Do której dziś jesteście otwarci?”
Te pytania same w sobie nie są problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy przy ladzie stoi klient, w chłodni trzeba poprawić kompozycje, a telefon i Messenger dzwonią bez przerwy.
Właśnie tutaj kody QR zaczynają mieć sens. Nie jako gadżet, tylko jako prosty sposób na uporządkowanie powtarzalnych spraw.
Gdzie w kwiaciarni mają sens kody QR
Zanim przejdę do konkretnych pomysłów, ważna rzecz: nie chodzi o to, żeby „obkleić wszystko QR-kodami”. Chodzi o kilka dobrze przemyślanych punktów kontaktu, które odciążą Ciebie i Twój zespół.
Najczęściej sprawdzają się takie miejsca:
- drzwi wejściowe i witryna,
- lada / kasa,
- chłodnia z gotowymi bukietami,
- stolik do pakowania / odbioru zamówień,
- wizytówki, ulotki, zawieszki przy bukietach,
- pudełka, opakowania prezentowe, kartki z życzeniami.
W każdym z tych miejsc kod QR może prowadzić do innego, konkretnego działania, a nie tylko na główną stronę.
Cyfrowy katalog bukietów pod jednym QR
Jedno z najczęstszych pytań: „Ma pani katalog bukietów?”.
Drukowane katalogi mają swoje wady:
- szybko się dezaktualizują,
- druk kosztuje, a potem szkoda je wyrzucić,
- nie pokażą aktualnych cen przy zmieniających się cenach kwiatów,
- trudno je mieć zawsze przy sobie, np. na evencie czy targach ślubnych.
Dlatego proponuję prosty schemat:
- Tworzysz prostą stronę / podstronę z katalogiem:
- kategorie: bukiety na co dzień, ślubne, okolicznościowe, pogrzebowe, boxy kwiatowe, rośliny doniczkowe,
- przy każdej kompozycji: zdjęcie, orientacyjna cena „od…”, krótki opis, informacja o czasie realizacji.
- Generujesz jeden kod QR, który prowadzi tylko do tego katalogu.
- Ten sam kod QR umieszczasz:
- na ladzie,
- na wizytówkach,
- na ulotkach,
- na naklejkach na pudełka.
Klient pytający „co możecie zrobić?” nie musi już blokować Ci telefonu. Wystarczy, że zeskanuje kod i od razu widzi przykłady. Ty w tym czasie możesz dokończyć aktualne zamówienie.
Możesz też mieć osobny katalog „Bukiety last minute” z tym, co realnie jesteś w stanie zrobić w 1–2 godziny. To bardzo porządkuje oczekiwania klientów.
Zamówienia przez formularz zamiast setek wiadomości
Drugi klasyk: klient wysyła na Messengerze 10 wiadomości z pytaniami, Ty odpisujesz po kawałku, potem on znika na kilka godzin, wraca, coś zmienia… i z prostego zamówienia robi się tasiemiec.
Da się to uprościć.
Proponuję kod QR do prostego formularza zamówienia, w którym klient od razu podaje wszystko, czego potrzebujesz:
- okazja (urodziny, ślub, rocznica, pogrzeb, bez okazji),
- budżet (np. przedziały: 100–150 zł, 150–200 zł itd.),
- preferencje kolorystyczne,
- ulubione / nielubiane kwiaty,
- data i godzina odbioru lub dostawy,
- adres dostawy,
- sposób płatności.
Taki kod QR możesz umieścić:
- na drzwiach (z dopiskiem: „Zamów bukiet online 24/7 – zeskanuj”),
- na stronie internetowej,
- na wizytówkach i ulotkach,
- w stopce wiadomości mailowych.
Efekt jest prosty: zamiast chaotycznych wiadomości masz od razu komplet danych. Możesz tylko odpisać: „Potwierdzam zamówienie, płatność linkiem / przy odbiorze, do zobaczenia jutro o 17:00”.
Płatności przez QR: mniej gotówki, mniej problemów
W wielu małych kwiaciarniach nadal sporą część transakcji stanowi gotówka. Do tego dochodzą przelewy „na szybko”, gdzie ktoś w drzwiach pyta o numer konta, przepisuje, myli cyfry, wysyła potwierdzenie…
Da się to skrócić do dwóch kroków.
Możesz wykorzystać:
- kod QR z danymi do przelewu (np. BLIK na telefon lub przelew na konto),
- kod QR od operatora płatności online, który generuje gotowy link do płatności.
W praktyce wygląda to tak:
- Klient składa zamówienie (na miejscu lub przez formularz).
- Pokazujesz mu kartkę przy ladzie: „Zapłać szybkim przelewem – zeskanuj kod”.
- Klient skanuje, widzi od razu kwotę i dane, akceptuje płatność.
To samo możesz zrobić przy zamówieniach telefonicznych: wysyłasz SMS z linkiem do płatności, a w lokalu trzymasz widoczny kod QR dla klientów na miejscu.
Zaleta dla Ciebie: mniej gotówki w kasie, mniej paragonów „na później”, łatwiejsze rozliczenia.
Opinie i rekomendacje – QR na kartce z życzeniami
Kwiaciarnie żyją z poleceń. Problem w tym, że zadowolony klient rzadko sam z siebie wejdzie na Google i wystawi opinię. Po prostu idzie dalej w swój dzień.
Możesz mu to maksymalnie ułatwić.
- Tworzysz kod QR prowadzący bezpośrednio do wystawienia opinii w Google / na Facebooku.
- Ten kod umieszczasz:
- na małej karteczce wkładanej do każdego bukietu,
- na odwrocie kartki z życzeniami,
- na paragonie lub potwierdzeniu zamówienia.
- Dodajesz prosty komunikat, np.:
„Jeśli bukiet się spodobał, zeskanuj i zostaw krótką opinię. To dla nas ogromna pomoc.”
Klient, który wręcza bukiet, często jest w dobrym nastroju. Jeśli po wydarzeniu dostanie od obdarowanej osoby wiadomość „bukiet był przepiękny”, ma naturalny impuls, żeby to docenić. Wtedy wystarczy, że sięgnie po kartkę z QR i w 20 sekund doda opinię.
QR w kwiaciarni stacjonarnej vs pracowni „na telefon”
Nie każda firma florystyczna działa tak samo. Trochę inaczej podejdę do tematu w klasycznej kwiaciarni przy ulicy, a inaczej w pracowni, która działa głównie na zamówienie.
Kwiaciarnia stacjonarna
Tutaj kody QR przydają się głównie do:
- pokazania katalogu bukietów klientom „z ulicy”,
- przyspieszenia płatności bezgotówkowych,
- zbierania opinii i obserwujących w social mediach,
- informowania o godzinach otwarcia, przerwach, zmianach (np. QR na drzwiach do aktualnych informacji).
Pracownia florystyczna „na zamówienie”
W pracowni, gdzie wszystko dzieje się na telefon i przez internet, kody QR pomagają w innych miejscach:
- na stoisku na targach ślubnych (QR do katalogu ślubnego, cennika i formularza kontaktowego),
- na portfolio drukowanym (np. album, roll-up) z QR do pełnej galerii realizacji,
- na samochodzie firmowym (QR do strony z ofertą i formularzem zamówienia),
- na umowach ślubnych i ofertach PDF (QR do inspiracji, regulaminu, FAQ).
W obu przypadkach chodzi o to samo: żeby klient szybko znalazł to, czego szuka, bez dzwonienia za każdym razem do Ciebie.
Co może pójść nie tak i jak tego uniknąć
Kody QR nie są magicznym rozwiązaniem na wszystko. Widzę kilka typowych błędów, które łatwo popełnić:
- Kod prowadzi na ogólną stronę główną – klient musi się dalej przeklikiwać i szybko traci cierpliwość.
- Strona nie działa dobrze na telefonie – a przecież QR skanuje się właśnie z telefonu.
- Za dużo QR w jednym miejscu – klient nie wie, który zeskanować i rezygnuje.
- Brak prostego opisu przy kodzie – sam czarno-biały kwadrat nic nie mówi.
Jak to ogarnąć rozsądnie:
- dawaj jeden kod = jedno konkretne działanie (np. „Zamów bukiet online”, „Zobacz katalog ślubny”, „Wystaw opinię”),
- testuj każdy kod na swoim telefonie zanim go wydrukujesz,
- zadbaj, żeby strony, do których prowadzą kody, były proste, czytelne i mobilne,
- przy każdym kodzie napisz wprost, co się stanie po zeskanowaniu.
Podsumowanie: małe zmiany, duża ulga w codziennej pracy
Kody QR w kwiaciarni czy pracowni florystycznej nie muszą być skomplikowane. Wystarczy kilka dobrze przemyślanych zastosowań:
- jeden kod do katalogu bukietów zamiast ciągłego wysyłania zdjęć,
- formularz zamówienia pod QR zamiast setek wiadomości z dopytywaniem o szczegóły,
- płatności przez QR zamiast przepisywania numerów kont,
- QR do opinii na kartkach wkładanych do bukietów,
- różne kody dla różnych sytuacji w kwiaciarni stacjonarnej i w pracowni.
W efekcie mniej czasu spędzasz z telefonem w ręku, a więcej przy kwiatach. I o to w tym wszystkim chodzi.
Jeśli prowadzisz kwiaciarnię i zastanawiasz się, od czego zacząć, zacząłbym od dwóch rzeczy: katalogu online pod jednym QR i prostego formularza zamówienia. Resztę możesz spokojnie dobudować później, kiedy zobaczysz, jak Twoi klienci reagują na takie rozwiązania.
6 comments on “Kody QR w małych kwiaciarniach i pracowniach florystycznych: jak ogarnąć zamówienia, katalog bukietów i opinie klientów bez dodatkowej obsługi”
Bardzo konkretny, „z ziemi” poradnik, a nie lanie wody – szczególnie podoba mi się rozbicie na różne typy kwiaciarni i gotowe pomysły, do czego który kod przypiąć. Brakuje mi tylko kilku przykładów realnych narzędzi/aplikacji, żeby ktoś mniej techniczny mógł to od razu przeklikać.
Mega praktyczny wpis, w końcu ktoś pokazał konkrety, a nie tylko „warto mieć nowoczesne rozwiązania”. Szczególnie podoba mi się pomysł osobnych kodów na katalog, zamówienia i opinie – od razu widać, co gdzie prowadzi i nie robi się z tego chaos.
Brzmi jak coś, co mogłoby uratować zdrowie psychiczne niejednej osoby z kwiaciarni, bo ciągłe odpowiadanie na te same pytania to jest dramat. Fajnie, że są konkretne przykłady zastosowań, a nie tylko ogólne gadanie o „digitalizacji biznesu”.
Super konkret, dzięki. Mam tylko z tyłu głowy pytanie, jak to działa w praktyce u starszych klientów, którzy dalej dzwonią zamiast skanować cokolwiek – przerabiał to ktoś u siebie w kwiaciarni?
Fajnie rozpisane, widać że pisane pod realne problemy typu „ile kosztuje ten bukiet?”. Jestem tylko ciekaw, czy starsi klienci faktycznie chętnie skanują kody, czy i tak kończy się na telefonie do kwiaciarni.
Brzmi jak coś, co serio może uratować głowę w sezonie komunii czy Dnia Matki, kiedy telefon się nie wyłącza. Fajnie, że są też konkretne przykłady zastosowań, a nie tylko ogólne gadanie o „digitalizacji biznesu”.