Skip to content

Zastosowanie QR

Kody QR w małych kwiaciarniach i pracowniach florystycznych: jak ogarnąć zamówienia, katalog bukietów i opinie klientów bez dodatkowej obsługi

Wojciech Kudela

Wojciech Kudela

Autor

7 min czytania

Kody QR w małych kwiaciarniach i pracowniach florystycznych: jak ogarnąć zamówienia, katalog bukietów i opinie klientów bez dodatkowej obsługi

Kwiaciarnia, która nie tonie w wiadomościach

Kiedy rozmawiam z właścicielami małych kwiaciarni i pracowni florystycznych, bardzo często słyszę podobne zdanie: „Najwięcej czasu tracę na odpowiadanie ciągle na te same pytania”.

  • „Ile kosztuje bukiet ślubny?”
  • „Czy robicie wieńce pogrzebowe?”
  • „Czy mogę zobaczyć przykładowe kompozycje?”
  • „Do której dziś jesteście otwarci?”

Te pytania same w sobie nie są problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy przy ladzie stoi klient, w chłodni trzeba poprawić kompozycje, a telefon i Messenger dzwonią bez przerwy.

Właśnie tutaj kody QR zaczynają mieć sens. Nie jako gadżet, tylko jako prosty sposób na uporządkowanie powtarzalnych spraw.


Gdzie w kwiaciarni mają sens kody QR

Zanim przejdę do konkretnych pomysłów, ważna rzecz: nie chodzi o to, żeby „obkleić wszystko QR-kodami”. Chodzi o kilka dobrze przemyślanych punktów kontaktu, które odciążą Ciebie i Twój zespół.

Najczęściej sprawdzają się takie miejsca:

  • drzwi wejściowe i witryna,
  • lada / kasa,
  • chłodnia z gotowymi bukietami,
  • stolik do pakowania / odbioru zamówień,
  • wizytówki, ulotki, zawieszki przy bukietach,
  • pudełka, opakowania prezentowe, kartki z życzeniami.

W każdym z tych miejsc kod QR może prowadzić do innego, konkretnego działania, a nie tylko na główną stronę.


Cyfrowy katalog bukietów pod jednym QR

Jedno z najczęstszych pytań: „Ma pani katalog bukietów?”.

Drukowane katalogi mają swoje wady:

  • szybko się dezaktualizują,
  • druk kosztuje, a potem szkoda je wyrzucić,
  • nie pokażą aktualnych cen przy zmieniających się cenach kwiatów,
  • trudno je mieć zawsze przy sobie, np. na evencie czy targach ślubnych.

Dlatego proponuję prosty schemat:

  1. Tworzysz prostą stronę / podstronę z katalogiem:
    • kategorie: bukiety na co dzień, ślubne, okolicznościowe, pogrzebowe, boxy kwiatowe, rośliny doniczkowe,
    • przy każdej kompozycji: zdjęcie, orientacyjna cena „od…”, krótki opis, informacja o czasie realizacji.
  2. Generujesz jeden kod QR, który prowadzi tylko do tego katalogu.
  3. Ten sam kod QR umieszczasz:
    • na ladzie,
    • na wizytówkach,
    • na ulotkach,
    • na naklejkach na pudełka.

Klient pytający „co możecie zrobić?” nie musi już blokować Ci telefonu. Wystarczy, że zeskanuje kod i od razu widzi przykłady. Ty w tym czasie możesz dokończyć aktualne zamówienie.

Możesz też mieć osobny katalog „Bukiety last minute” z tym, co realnie jesteś w stanie zrobić w 1–2 godziny. To bardzo porządkuje oczekiwania klientów.


Zamówienia przez formularz zamiast setek wiadomości

Drugi klasyk: klient wysyła na Messengerze 10 wiadomości z pytaniami, Ty odpisujesz po kawałku, potem on znika na kilka godzin, wraca, coś zmienia… i z prostego zamówienia robi się tasiemiec.

Da się to uprościć.

Proponuję kod QR do prostego formularza zamówienia, w którym klient od razu podaje wszystko, czego potrzebujesz:

  • okazja (urodziny, ślub, rocznica, pogrzeb, bez okazji),
  • budżet (np. przedziały: 100–150 zł, 150–200 zł itd.),
  • preferencje kolorystyczne,
  • ulubione / nielubiane kwiaty,
  • data i godzina odbioru lub dostawy,
  • adres dostawy,
  • sposób płatności.

Taki kod QR możesz umieścić:

  • na drzwiach (z dopiskiem: „Zamów bukiet online 24/7 – zeskanuj”),
  • na stronie internetowej,
  • na wizytówkach i ulotkach,
  • w stopce wiadomości mailowych.

Efekt jest prosty: zamiast chaotycznych wiadomości masz od razu komplet danych. Możesz tylko odpisać: „Potwierdzam zamówienie, płatność linkiem / przy odbiorze, do zobaczenia jutro o 17:00”.


Płatności przez QR: mniej gotówki, mniej problemów

W wielu małych kwiaciarniach nadal sporą część transakcji stanowi gotówka. Do tego dochodzą przelewy „na szybko”, gdzie ktoś w drzwiach pyta o numer konta, przepisuje, myli cyfry, wysyła potwierdzenie…

Da się to skrócić do dwóch kroków.

Możesz wykorzystać:

  • kod QR z danymi do przelewu (np. BLIK na telefon lub przelew na konto),
  • kod QR od operatora płatności online, który generuje gotowy link do płatności.

W praktyce wygląda to tak:

  1. Klient składa zamówienie (na miejscu lub przez formularz).
  2. Pokazujesz mu kartkę przy ladzie: „Zapłać szybkim przelewem – zeskanuj kod”.
  3. Klient skanuje, widzi od razu kwotę i dane, akceptuje płatność.

To samo możesz zrobić przy zamówieniach telefonicznych: wysyłasz SMS z linkiem do płatności, a w lokalu trzymasz widoczny kod QR dla klientów na miejscu.

Zaleta dla Ciebie: mniej gotówki w kasie, mniej paragonów „na później”, łatwiejsze rozliczenia.


Opinie i rekomendacje – QR na kartce z życzeniami

Kwiaciarnie żyją z poleceń. Problem w tym, że zadowolony klient rzadko sam z siebie wejdzie na Google i wystawi opinię. Po prostu idzie dalej w swój dzień.

Możesz mu to maksymalnie ułatwić.

  1. Tworzysz kod QR prowadzący bezpośrednio do wystawienia opinii w Google / na Facebooku.
  2. Ten kod umieszczasz:
    • na małej karteczce wkładanej do każdego bukietu,
    • na odwrocie kartki z życzeniami,
    • na paragonie lub potwierdzeniu zamówienia.
  3. Dodajesz prosty komunikat, np.:
    „Jeśli bukiet się spodobał, zeskanuj i zostaw krótką opinię. To dla nas ogromna pomoc.”

Klient, który wręcza bukiet, często jest w dobrym nastroju. Jeśli po wydarzeniu dostanie od obdarowanej osoby wiadomość „bukiet był przepiękny”, ma naturalny impuls, żeby to docenić. Wtedy wystarczy, że sięgnie po kartkę z QR i w 20 sekund doda opinię.


QR w kwiaciarni stacjonarnej vs pracowni „na telefon”

Nie każda firma florystyczna działa tak samo. Trochę inaczej podejdę do tematu w klasycznej kwiaciarni przy ulicy, a inaczej w pracowni, która działa głównie na zamówienie.

Kwiaciarnia stacjonarna

Tutaj kody QR przydają się głównie do:

  • pokazania katalogu bukietów klientom „z ulicy”,
  • przyspieszenia płatności bezgotówkowych,
  • zbierania opinii i obserwujących w social mediach,
  • informowania o godzinach otwarcia, przerwach, zmianach (np. QR na drzwiach do aktualnych informacji).

Pracownia florystyczna „na zamówienie”

W pracowni, gdzie wszystko dzieje się na telefon i przez internet, kody QR pomagają w innych miejscach:

  • na stoisku na targach ślubnych (QR do katalogu ślubnego, cennika i formularza kontaktowego),
  • na portfolio drukowanym (np. album, roll-up) z QR do pełnej galerii realizacji,
  • na samochodzie firmowym (QR do strony z ofertą i formularzem zamówienia),
  • na umowach ślubnych i ofertach PDF (QR do inspiracji, regulaminu, FAQ).

W obu przypadkach chodzi o to samo: żeby klient szybko znalazł to, czego szuka, bez dzwonienia za każdym razem do Ciebie.


Co może pójść nie tak i jak tego uniknąć

Kody QR nie są magicznym rozwiązaniem na wszystko. Widzę kilka typowych błędów, które łatwo popełnić:

  • Kod prowadzi na ogólną stronę główną – klient musi się dalej przeklikiwać i szybko traci cierpliwość.
  • Strona nie działa dobrze na telefonie – a przecież QR skanuje się właśnie z telefonu.
  • Za dużo QR w jednym miejscu – klient nie wie, który zeskanować i rezygnuje.
  • Brak prostego opisu przy kodzie – sam czarno-biały kwadrat nic nie mówi.

Jak to ogarnąć rozsądnie:

  • dawaj jeden kod = jedno konkretne działanie (np. „Zamów bukiet online”, „Zobacz katalog ślubny”, „Wystaw opinię”),
  • testuj każdy kod na swoim telefonie zanim go wydrukujesz,
  • zadbaj, żeby strony, do których prowadzą kody, były proste, czytelne i mobilne,
  • przy każdym kodzie napisz wprost, co się stanie po zeskanowaniu.

Podsumowanie: małe zmiany, duża ulga w codziennej pracy

Kody QR w kwiaciarni czy pracowni florystycznej nie muszą być skomplikowane. Wystarczy kilka dobrze przemyślanych zastosowań:

  • jeden kod do katalogu bukietów zamiast ciągłego wysyłania zdjęć,
  • formularz zamówienia pod QR zamiast setek wiadomości z dopytywaniem o szczegóły,
  • płatności przez QR zamiast przepisywania numerów kont,
  • QR do opinii na kartkach wkładanych do bukietów,
  • różne kody dla różnych sytuacji w kwiaciarni stacjonarnej i w pracowni.

W efekcie mniej czasu spędzasz z telefonem w ręku, a więcej przy kwiatach. I o to w tym wszystkim chodzi.

Jeśli prowadzisz kwiaciarnię i zastanawiasz się, od czego zacząć, zacząłbym od dwóch rzeczy: katalogu online pod jednym QR i prostego formularza zamówienia. Resztę możesz spokojnie dobudować później, kiedy zobaczysz, jak Twoi klienci reagują na takie rozwiązania.

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie

Twoja opinia

Jak oceniasz ten poradnik?

Twoja ocena pomaga nam ulepszać treści i szybciej odpowiadać na pytania.

/ 5 • ocen

Głos społeczności

Masz pytania? Zostaw komentarz.

Komentarze są moderowane – staramy się odpowiadać w ciągu 24h.

6 comments on “Kody QR w małych kwiaciarniach i pracowniach florystycznych: jak ogarnąć zamówienia, katalog bukietów i opinie klientów bez dodatkowej obsługi”

  1. Bardzo konkretny, „z ziemi” poradnik, a nie lanie wody – szczególnie podoba mi się rozbicie na różne typy kwiaciarni i gotowe pomysły, do czego który kod przypiąć. Brakuje mi tylko kilku przykładów realnych narzędzi/aplikacji, żeby ktoś mniej techniczny mógł to od razu przeklikać.

  2. Mega praktyczny wpis, w końcu ktoś pokazał konkrety, a nie tylko „warto mieć nowoczesne rozwiązania”. Szczególnie podoba mi się pomysł osobnych kodów na katalog, zamówienia i opinie – od razu widać, co gdzie prowadzi i nie robi się z tego chaos.

  3. Brzmi jak coś, co mogłoby uratować zdrowie psychiczne niejednej osoby z kwiaciarni, bo ciągłe odpowiadanie na te same pytania to jest dramat. Fajnie, że są konkretne przykłady zastosowań, a nie tylko ogólne gadanie o „digitalizacji biznesu”.

  4. Super konkret, dzięki. Mam tylko z tyłu głowy pytanie, jak to działa w praktyce u starszych klientów, którzy dalej dzwonią zamiast skanować cokolwiek – przerabiał to ktoś u siebie w kwiaciarni?

  5. Fajnie rozpisane, widać że pisane pod realne problemy typu „ile kosztuje ten bukiet?”. Jestem tylko ciekaw, czy starsi klienci faktycznie chętnie skanują kody, czy i tak kończy się na telefonie do kwiaciarni.

  6. Brzmi jak coś, co serio może uratować głowę w sezonie komunii czy Dnia Matki, kiedy telefon się nie wyłącza. Fajnie, że są też konkretne przykłady zastosowań, a nie tylko ogólne gadanie o „digitalizacji biznesu”.

Skomentuj QRFlorCraft Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *