Skip to content

Zastosowanie QR

Kody QR w małych klubach fitness i studiach treningu personalnego: jak ogarnąć grafiki, pakiety i instrukcje ćwiczeń bez recepcji

Wojciech Kudela

Wojciech Kudela

Autor

6 min czytania

Kody QR w małych klubach fitness i studiach treningu personalnego: jak ogarnąć grafiki, pakiety i instrukcje ćwiczeń bez recepcji

Małe studio fitness, duży chaos – i gdzie w tym wszystkim kody QR

Jeśli prowadzisz małe studio fitness, klub treningu personalnego, EMS, pilates albo kameralne zajęcia grupowe, pewnie znasz ten scenariusz aż za dobrze.

Ktoś pisze na Instagramie, ktoś dzwoni, ktoś odwołuje zajęcia na ostatnią chwilę, ktoś pyta o wolne godziny, a Ty jesteś w połowie treningu z klientem. W międzyczasie drukujesz nowe grafiki zajęć, bo znów coś się zmieniło. A wieczorem próbujesz spiąć to wszystko w Excelu.

W pewnym momencie dochodzisz do ściany.

I tu właśnie zaczynają się przydawać kody QR.


Co możesz ogarnąć kodami QR w małym klubie fitness

Nie chodzi o to, żebyś nagle zbudował aplikację jak duża sieć siłowni. Chodzi o proste usprawnienia, które realnie odciążą Cię w codziennej pracy.

Najczęstsze obszary, które u klientów z branży fitness porządkuję kodami QR:

  • zapisy na treningi i zajęcia grupowe,
  • aktualny grafik i dostępność miejsc,
  • pakiety i cenniki,
  • instrukcje ćwiczeń i plany domowe,
  • regulaminy, zgody i RODO,
  • opinie i rekomendacje klientów,
  • kontakt i dojazd (Google Maps, social media).

W praktyce da się to zamknąć w kilku dobrze przemyślanych kodach, które umieszczasz w kluczowych miejscach w klubie i online.


QR do zapisów na trening – koniec z „a może o 18:30?” na Messengerze

Największy problem małych studiów to chaos w zapisach. Wiadomości z trzech różnych komunikatorów, SMS-y, telefony, odwołania w ostatniej chwili.

Zamiast tego możesz ustawić prosty system:

  1. Tworzysz formularz zapisów (np. w Calendly, Calendesk, Booksy, Google Forms, nawet prosty landing z formularzem).
  2. Generujesz kod QR prowadzący prosto do zapisów.
  3. Kod drukujesz i umieszczasz:
    • przy wejściu,
    • w szatni,
    • na drzwiach studia,
    • na wizytówkach i ulotkach,
    • w grafice na Instagramie / Facebooku.

Klient skanuje kod, widzi konkretne wolne terminy, wybiera, zapisuje się. Ty dostajesz powiadomienie i nie musisz rozpisywać wszystkiego ręcznie.

Plusy takiego rozwiązania:

  • mniej telefonów w trakcie treningów,
  • wszystkie zapisy w jednym miejscu,
  • łatwiej kontrolujesz limity miejsc na zajęciach,
  • możesz automatycznie wysyłać przypomnienia (mail/SMS/push – zależnie od narzędzia).

Minusy, o których warto pamiętać:

  • część starszych klientów będzie potrzebowała pierwszego „przeprowadzenia” przez proces,
  • jeśli kalendarz jest źle ustawiony, chaos tylko się przeniesie do systemu.

Dlatego zaczynam od prostego układu. Najpierw 1–2 rodzaje zajęć, potem dopiero rozbudowa.


QR z grafikiem i cennikiem – koniec z ciągłym drukowaniem nowych wersji

Drugi klasyk w klubach fitness to wiecznie nieaktualne grafiki i cenniki.

Zamiast drukować 10 wersji miesięcznie, możesz zrobić inaczej:

  • tworzysz jedną stronę z aktualnym grafikiem i cennikiem (to może być podstrona na Twojej stronie, prosty Notion, Google Docs albo PDF w chmurze),
  • generujesz kod QR prowadzący do tej strony,
  • drukujesz kilka estetycznych plakatów z kodem i podpisem typu: „Zeskanuj, żeby zobaczyć aktualny grafik i ceny”.

Kiedy zmienia się grafik, aktualizujesz tylko treść strony, a kod QR zostaje ten sam. Nie musisz drukować wszystkiego od nowa.

To szczególnie dobrze działa w miejscach takich jak:

  • recepcja (jeśli ją masz),
  • drzwi wejściowe,
  • szatnia,
  • tablica ogłoszeń,
  • lokalne punkty partnerskie (kawiarnia, sklep sportowy, fizjoterapeuta).

QR do planów treningowych i ćwiczeń domowych

To jest obszar, który klienci naprawdę doceniają.

Zamiast drukować plany lub wysyłać je w PDF na Messengerze, możesz:

  • przygotować krótkie wideo z techniką ćwiczeń (nagrane telefonem, wrzucone jako niepubliczny film na YouTube lub wideo na Vimeo),
  • stworzyć prostą tabelę z planem (np. w Google Sheets albo jako PDF),
  • wygenerować osobny kod QR dla danego planu lub pakietu ćwiczeń.

Jak to wykorzystać w praktyce:

  • klient kończy cykl 10 treningów,
  • dajesz mu kartę / wizytówkę z nadrukowanym kodem QR do jego planu domowego,
  • klient w domu skanuje kod i ma wszystko w jednym miejscu: opis ćwiczeń, ilość serii, krótkie wideo.

Możesz też przygotować gotowe zestawy:

  • „Trening mobilności na biuro – 10 min dziennie”,
  • „Zestaw dla początkujących – 3 razy w tygodniu w domu”,
  • „Rozgrzewka przed bieganiem – 8 minut”.

Każdy zestaw ma swój kod QR, który możesz wykorzystać:

  • w kampanii lokalnej,
  • na ulotkach,
  • w poście na Facebooku („Zeskanuj i przetestuj darmowy zestaw ćwiczeń”).

QR do regulaminu, zgód i RODO – mniej papierów, mniej chaosu

Regulaminy, zgody zdrowotne, informacje o przeciwwskazaniach – to wszystko jest ważne, ale w praktyce często ląduje w szufladzie.

Zamiast trzymać stosy kartek na ladzie, możesz:

  • przygotować jeden dokument online z regulaminem i kluczowymi informacjami zdrowotnymi,
  • dodać tam prosty formularz potwierdzenia zapoznania się (np. Google Forms),
  • wygenerować kod QR do tego dokumentu.

Kod umieszczasz:

  • przy wejściu,
  • w strefie oczekiwania,
  • w mailu potwierdzającym pierwszą wizytę.

Klient skanuje, czyta, potwierdza. Ty masz wszystko w jednym arkuszu, a nie w segregatorze, który ktoś musi ręcznie pilnować.


QR do opinii – jak zbierać recenzje bez proszenia „na siłę”

Dobre opinie są dla małego studia złotem. Tylko mało kto ma czas, żeby po treningu mówić: „Może zostawi Pan/Pani opinię w Google?”.

Zamiast tego możesz:

  • wygenerować kod QR prowadzący prosto do wystawiania opinii w Google,
  • ewentualnie drugi do opinii na Facebooku.

Gdzie go dać:

  • na plakacie przy wyjściu z sali,
  • na ladzie / stoliku,
  • na kartach podsumowujących pakiet treningowy,
  • w wiadomości po zakończeniu współpracy (grafika z kodem QR).

Ważne, żeby ułatwić klientowi maksymalnie proces:

„Jeśli treningi Ci pomogły, zeskanuj proszę kod i zostaw krótką opinię. To dla mnie ogromne wsparcie.”

Kilka dobrze opisanych opinii robi większą robotę niż kolejny rabat.


Gdzie fizycznie umieścić kody QR w klubie fitness

Z mojego doświadczenia najlepiej działają proste, powtarzalne miejsca:

  • drzwi wejściowe – grafik, zapisy, kontakt,
  • szatnia – plany treningowe, social media, opinie,
  • strefa przy lustrze / stretchingowa – kody do instrukcji ćwiczeń i mobilności,
  • stolik z wodą / recepcja – cennik, pakiety, opinie,
  • materiały drukowane – wizytówki, ulotki, plakaty w zaprzyjaźnionych miejscach.

Dobrze jest też podpisać każdy kod prostym komunikatem, np.:

  • „Zeskanuj, żeby zapisać się na trening”,
  • „Aktualny grafik i ceny”,
  • „Twój plan ćwiczeń w domu”,
  • „Zostaw opinię po treningu”.

Bez podpisu wiele osób po prostu nie wie, po co skanować.


Bezpieczeństwo i praktyczne zasady korzystania z kodów QR

Kody QR są proste, ale warto pamiętać o kilku zasadach:

  • sprawdzaj regularnie, czy linki działają – szczególnie po zmianach w stronach lub narzędziach,
  • nie mieszaj zbyt wielu funkcji w jednym kodzie – lepiej mieć kilka prostych kodów niż jeden „do wszystkiego”,
  • aktualizuj treści podpięte pod kody – grafik, cennik, regulamin,
  • pilnuj, gdzie prowadzi kod – unikaj przypadkowych skracaczy linków z reklamami,
  • jeśli korzystasz z systemu rezerwacji, wybierz taki, który dobrze działa na telefonach, bo większość klientów będzie skanować kod właśnie z komórki.

Podsumowanie – małe studio, sprytne kody

Kody QR nie zrobią za Ciebie treningu, ale mogą zdjąć z Ciebie sporo organizacyjnego ciężaru:

  • uporządkują zapisy i grafik,
  • ułatwią komunikację z klientami,
  • pozwolą wygodnie udostępniać plany treningowe i instrukcje,
  • pomogą zebrać więcej opinii i rekomendacji.

Nie musisz wdrażać wszystkiego naraz. W praktyce najlepiej działa prosty schemat:

  1. Jeden kod do zapisów.
  2. Jeden kod do grafiku i cennika.
  3. Jeden kod do opinii.

A dopiero potem dokładanie planów treningowych, regulaminów i bardziej zaawansowanych rozwiązań.

Jeśli prowadzisz małe studio fitness i czujesz, że toniesz w wiadomościach, a nie w potu na sali, to kody QR są jednym z najprostszych sposobów, żeby to poukładać – bez budowania wielkiej aplikacji i zatrudniania recepcji.

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie

Twoja opinia

Jak oceniasz ten poradnik?

Twoja ocena pomaga nam ulepszać treści i szybciej odpowiadać na pytania.

/ 5 • ocen

Głos społeczności

Masz pytania? Zostaw komentarz.

Komentarze są moderowane – staramy się odpowiadać w ciągu 24h.

8 comments on “Kody QR w małych klubach fitness i studiach treningu personalnego: jak ogarnąć grafiki, pakiety i instrukcje ćwiczeń bez recepcji”

  1. Fajnie rozpisane konkrety, zwłaszcza te przykłady, gdzie dokładnie w klubie można takie kody powiesić. Zastanawiam się tylko, jak reagują starsi klienci, którzy jeszcze nie są tak obyci ze skanowaniem telefonem – przerabiałeś może ten temat w praktyce?

  2. Podoba mi się, że tu są konkretne przykłady, gdzie te kody faktycznie powiesić, a nie tylko ogólne „warto używać QR”. Dla małego studia bez recepcji to może być serio wybawienie, zwłaszcza przy ogarnianiu grafików i regulaminów.

  3. Fajnie rozpisane, szczególnie te konkretne przykłady, gdzie fizycznie wrzucić kody i co pod nie podpiąć. Zastanawiam się tylko, jak reagują starsi klienci, którzy dalej wolą „kartkę na lodówce” niż telefon.

  4. Fajnie, że pokazujesz to z perspektywy małego studia, a nie wielkiej sieciówki, bo tam faktycznie każdy papier i każdy telefon boli podwójnie. Daj znać kiedyś, jak to się sprawdza u kogoś po kilku miesiącach, szczególnie te kody do opinii i regulaminów.

  5. Fajne, że pokazujesz konkretne przykłady zastosowania, a nie tylko „kody QR są super”. Jestem ciekaw, jak starsi klienci reagują na takie rozwiązania – ogarniają to bez problemu, czy jednak trzeba im trochę więcej pomóc na początku?

  6. Fajnie rozpisane na konkrety, zwłaszcza te przykłady, gdzie dokładnie dać kody i co pod nie podpiąć. Dla takich małych miejscówek bez recepcji to może być naprawdę game changer, zamiast wiecznej walki z telefonem i kartkami w segregatorach.

  7. Bardzo fajnie rozpisane te konkretne zastosowania, zwłaszcza z regulaminami i instrukcjami ćwiczeń pod ręką. Ciekaw jestem, czy komuś faktycznie spadła liczba telefonów od klientów po wdrożeniu takiego systemu.

  8. Fajnie pokazane, że takie „mini-automatyzacje” da się ogarnąć bez miliona narzędzi i całego działu IT. Najbardziej kupuje mnie pomysł z QR do instrukcji ćwiczeń i regulaminu, bo to od razu ucina milion pytań na sali.

Skomentuj LunaWriter33 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *